Byle daleko od myśli.
Czasem chciałabym się stać drugim Warwickiem...
Wszczepić w mózg pieprzony bluetooth czy implant pobudzający ośrodek szczęścia, by móc to sterować z zewnątrz. Po co wiele opcji?
On/off.
Tylko tyle.
Ostatnio pewien ktoś zarzucał, że graficzę bez uczuć...
dwa pomysły... jeden, hm... motyw niemal Nam June Paikowski zaadaptowany na płaską grafikę...
a drugie... może pogodzenie się z sobą? Może zabicie się do końca?
Hmh... graficzne katharzis
Pewien rmocjonalniewymagający ktosiu... wiem, że a. nie kochasz moich grafik i w sumie gdyby nie fakt, że masz dług komentarzowy, to byś ich nawet nie przeglądał b.nie czytasz tego
chcesz zobaczyć coś, co jest nie tylko zabawą efektami, co było zrobione z uczuciem? powiedz. Ty... albo w sumie ktokolwiek. Eterze do którego piszę
Hmh..
chyba powoli się podnoszę.
Jak golem, przywołany do "życia"
Artificial.
On/off?
Hmh... To coś pomiędzy.










--
Friend: How do you get Lady Gaga mad?
Me: How?
F: Poke-Her-Face!
M: ....
I'm Alice Cullen in the DeviantART Cartoon Obsessions Crew!
Ale nie powiem, prośba warta rozważenia
Previous Page12345...Next Page